Styl eklektyczny
Występował w dziewiętnastym wieku w architekturze, charakteryzuje się swobodnym łączenie styli w sztuce. Oznacza to łączenie wszystkich popularnych stylów w przeszłości, dodając pewne elementy, dodając do nazwy przedrostek „neo-”. Z czasem zaczęło to ustępować pewnemu porządkowi , dzięki czemu pewne rzeczy można było dostrzec gołym okiem. Przykładami są Statua Wolności w Nowym Jorku, Teatr imienia Juliusza Słowackiego w Krakowie , Kryształowy Pałac w Londynie, Pałac Izraela Poznańskiego w Łodzi , słynna Wieża Eiffla w Paryżu, Ratusz w Nowym Sączu, Słowacki Teatr Narodowy i Reduta czyli budynek Filharmonii w Bratysławie na Słowacji. Eklektyzm to jeden z wielu styli w ówczesnym czasie w architekturze. Okres charakteryzował się występowaniem wielu pochodnych od stylów występujących we wcześniejszych wiekach. Niektórzy uważali , że takie kopiowanie nie prowadzą do niczego co w następnie doprowadziło do kryzysu w sztuce, jednak na jakiś czas eklektyzm znalazł swoje miejsce w duszach wielu artystów. Styl rozwijał się od połowy wieku dwunastego do końca wieku czternastego. Przykładami mogą być : Brama Holsztyńska w Lubece oraz Bazylika St. Denis. Bardzo charakterystyczne dla budowli tego stylu jest tzw. sklepienie krzyżowo-żebrowe. Ponadto istotnym elementem jest Łuk ostry, składający się z odcinków dwóch kół. Dzięki łukowi i nowemu sklepieniu możliwe było projektowanie nowatorskich naw jak na owe czasy. Filary w gotyku nie są tak obciążone ponieważ na zewnątrz znajdują się ( istotna cecha gotyku) wieże sił. Obciążenie przenosi się łękami przez sklepienie aż na zewnątrz. Kościoły posiadały dwuwieżowe fasady z przedsionkiem. Ideą ludzi były kościoły doskonale oświetlone dlatego też małe romańskie okna zostały zastąpione dużymi oknami czyli witrażami. Przedstawiały one zazwyczaj wizerunki świętych bądź sceny biblijne. Kolumny w gotyku są cienkie, cechą gotyku jest wertykalizm. Gotyk jest jednym z najbardziej inspirujących stylów w sztuce, wiele jego cech było wykorzystywanych w późniejszych epokach.
Głęboko, we wnętrzach niektórych piramid są dowody na inne, magiczne funkcje. Grobowce były wrotami do gwiazd. W 1879 roku pewien robotnik przechodził obok jednej z późniejszych piramid w Sakkharze, kiedy zobaczył szakala. Zwierzę wydawało się prowokować człowieka, prawie prosiło się, by je ścigał. Robotnik poszedł za zwierzęciem do jamy w pobliżu piramidy i ku swemu zaskoczeniu znalazł się w komorze. Podniósł latarnie i spostrzegł, że ściany są pokryte hieroglifami. Te starożytne, święte napisy były ukryte przez tysiące lat. Dziś niektórzy badacze specjalizują się w odczytywaniu hieroglifów lub napisów z piramid. Ludzie ci są przekonani, że te napisy dają nam wgląd do prawdziwych zamiarów budowniczych piramid. Są to najstarsze religijne teksty, znane z Egiptu, a tym samym jedne z najstarszych religijnych dokumentów na świecie. Napisy nie ujawniły niczego o budowaniu piramid, ale wskazały na ich rzeczywiste znaczenie. Piramidy nie były zwykłymi miejscami spoczynku dla faraonów. Były to olbrzymie przekaźniki, zmieniające ludzi w bogów. Oprócz wielkiej piramidy, Egipcjanie postawili ich jeszcze 17. Epoka budowy piramid trwała pięć stuleci i była zapewne największym projektem budowlanym wszechczasów. Piramidy są znane pod imionami faraonów, którzy zlecili ich budowę, ale tożsamość rzeczywistych budowniczych długo pozostawała tajemnicą. Przypuszczano, że faraon nie chciałby zmuszać swoich poddanych do wieloletniego wysiłku przy budowie piramid, wierzono raczej, że wznosili je niewolnicy, być może wędrowne szczepy z Synaju. Ostatnio archeolodzy przebadali obszary dokoła piramid w Gizie, a ich odkrycia zasadniczo zmieniły teorię na temat budowy piramid. Odkryto grobowce rzeczywistych budowniczych piramid, a zadziwiające było bogactwo tych miejsc, które wcale nie wyglądały na skromne cmentarzyska niewolników. Gdyby ludzie, którzy budowali piramidy byli niewolnikami, nigdy nie pochowano by ich w cieniu piramidy. Niewolnicy nigdy nie mieliby wiecznie trwałych grobowców, jak królowie i królowe. Na pytanie: kim byli robotnicy? – odpowiedź dają metody dochodzeniowe, stosowane do egiptologii.
Idea wznoszenia bardzo wysokich budowli narodziła się na Bliskim Wschodzie i to już w okresie starożytności. Takim pierwszym drapaczem chmur miała być wieża Babel, dzięki której to ludzie mieli sięgnąć nieba. Wieża taka oczywiście nigdy nie powstała, jednak do pierwszych bardzo wysokich budynków można zaliczyć piramidy i zigguraty. Oczywiście ich przeznaczenie nie ma kompletnie nic wspólnego z rolą jaką pełnią współczesne wieżowce. Niemniej jednak architekci od bardzo dawna marzyli o wybudowaniu czegoś ogromnego. Wieżowce jakie znamy dziś zaczęły wyrastać w miastach około połowy wieku XIX. Istnieją 3 powody, które doprowadziły to takiego stanu rzeczy. Po pierwsze rosły ceny działek pod zabudowę w dużych miastach, a wieżowiec zajmuje przecież mało miejsca zapewniając jednocześnie ogromną przestrzeń. Drugim powodem jest ciasna miejska zabudowa, która uniemożliwia budowanie rozległych budynków. W tamtym okresie upowszechniły się również takie materiały budowlane jak stal i beton. Pozwoliło to architektom na realizowanie ich wspaniałych i ambitnych projektów. Dziś drapacze chmur to standard w największych miastach świata. Początkowo do budowy konstrukcji szkieletowych gmachów bardzo wysokich budynków używano żeliwa, które było dość ciężkie. Zaczął pojawiać się więc żelbeton, jednak problemem okazało się wypełnianie betonem jego wąskich i pionowych form. Nie mógł on więc jeszcze do końca zastąpić stali. Innowacją konstrukcji oparty na żelbetonie były tzw. słupy uzwojone Armanda Considera. Znacznie ułatwiły one wznoszenie bardzo wysokich budynków. Również styl projektowanych wieżowców zaczynał mieć zupełnie nowe tendencje. Architekci starali się za wszelką cenę połączyć tradycyjne formy architektury z nowoczesną konstrukcją drapaczy chmur, co naprawdę nie jest łatwe. Konstrukcja wielkich budynków bardzo ogranicza możliwość upiększania ich elewacji. Przykładem właśnie takiego budynku, gdzie tradycja łączy się z nowoczesnością, jest Wainwright w Saint Louis, który powstał w 1890 roku. Takie łączenie stylów utrzymywało się dość długo. W 1922 roku ogłoszony został konkurs na projekt budynku redakcji pisma „Chicago Tribune”. Zwycięzcą został projekt architektoniczny Raymonda Hooda, który to nadał wieży budynku gotycki wygląd. Tendencja ta z biegiem czasu zaczęła jednak zamierać śmiercią naturalną.
Wodospady Wiktorii zwane inaczej Mosi-oa-Tuny, co oznacza Dym, który brzmi.Wodospady Wiktorii są położone w Afryce na granicy Zimbabwe i Zambii, na rzece Zambezi. David Livingstone w 1855 roku odkrył wodospady i zachwycił się ich widokiem. Wodospady Wiktorii leżą na terenie Parku Narodowego Wodospadów Wiktorii. Są na liście dziedzictwa światowego UNESCO. Wodospady mają trzy części: główną, wschodnią i tęczową. Wymiary wodospadu to: szerokość – 1, 7 kilometra, a wysokość spadku wody to 111 m. Około 150 milionów lat temu utworzył się głęboki wąwóz przez wstrząs tektoniczny. Był to początek wodospadów Wiktorii. Obecnie wszędzie doprowadzą nas ścieżki turystyczne, więc nie będziemy narażeni na czołganie się w strachu, jak to robił szkodzi misjonarz i badacz. Las tropikalny rośnie na dnie wąwozu, gdzie można znaleźć pająki, węże i małpy. Wody, które spadają z wielkim hukiem, tworzą rozpyloną pianę wodną, wznoszące się aż 300 metrów nad powierzchnią ziemi. Każdy, kto odwiedzi to miejsce, wyjedzie z niezapomnianymi wrażeniami i wspomnieniami. Paricutin powstał na zewnątrz ziemi w 1943 roku i mierzy 3170 m n.p.m.Wulkan Paricutin znajduje się w środkowym Meksyku w stanie Michoacan. Rolnik Dioniso Pulido pewnego dnia zauważył na swoim polu kukurydzy niewielką szczelinę. Miejscowi zasypywali tę szczelinę kamieniami i ziemią, ale zaprzestali, kiedy zobaczyli, wydostający się ze szczeliny, materiał piroklastyczny. To właśnie w ten sposób formował się wulkan. Wcześniej mieszkańcy słyszeli dziwne grzmoty, które zapowiadały otwarcie szczeliny. Najpierw powstał stożek, który mierzył 50 m, a przez kolejne dni powiększył się dwa razy. Obecnie stożek mierzy 424 metrów. Paricutin uaktywnił się w marcu, kiedy to zaczął wyrzucać słupy popiołów wulkanicznych, opadające na pobliskie miasteczka. Kolejną fazą było wylewanie lawy, a mieszkańcy Paricutin i San Juan trzeba było ewakuować. Aktywność wulkanu można oszacować na 8 lat, ale trzeba podkreślić, iż były to spokojne wylewy lawy. Paricutin to najmłodszy wulkan, który był punktem obserwacji naukowców, którzy zobaczyli jak naprawdę powstaje wulkan faza po fazie. Zorza polarna występują na wysokich szerokościach geograficznych i za kołem podbiegunowym i w okolicach 50. równoleżnika.Zorza polarna, inaczej zwana aurora borealis i aurora australi, powstaje, gdy prąd przepłynie w jonosferze na wysokości ponad100 km nad Ziemią w miejscu, gdzie przenikają się pasy radiacyjne z atmosferą ziemską. Świecenie zorzowe jest skutkiem wzbudzenia atomów w obszarze polarnym przez protony i elektrony emitowane przez Słońce, a także tworzy ok. 270 linii emisyjnych. Przeważnie zorze są widywane przed północą, a nie nad ranem. Gdy Słońce intensywnie rozbłyska zorze można zauważyć nawet w dzień, na średnich szerokościach geograficznych i w okolicach równikowych. Zorze można również wywołać sztucznie poprzez detonację ładunków jądrowych, które ogrzewają jonosferę. Jest to bardzo krytykowane przez ekologów. Typami systematycznymi zórz są, m.in. pasma, łuki, kurtyny, promienie czy korony. Kolor zorzy jest uzależniony od intensywności linii emisyjnych, a przeważnie świeci na barwy zieloną, białą, żółtą i czerwoną. Zorze były zaobserwowane na Jowiszu, Saturnie, Uranie i Neptunie.