Drapacze
Idea wznoszenia bardzo wysokich budowli narodziła się na Bliskim Wschodzie i to już w okresie starożytności. Takim pierwszym drapaczem chmur miała być wieża Babel, dzięki której to ludzie mieli sięgnąć nieba. Wieża taka oczywiście nigdy nie powstała, jednak do pierwszych bardzo wysokich budynków można zaliczyć piramidy i zigguraty. Oczywiście ich przeznaczenie nie ma kompletnie nic wspólnego z rolą jaką pełnią współczesne wieżowce. Niemniej jednak architekci od bardzo dawna marzyli o wybudowaniu czegoś ogromnego. Wieżowce jakie znamy dziś zaczęły wyrastać w miastach około połowy wieku XIX. Istnieją 3 powody, które doprowadziły to takiego stanu rzeczy. Po pierwsze rosły ceny działek pod zabudowę w dużych miastach, a wieżowiec zajmuje przecież mało miejsca zapewniając jednocześnie ogromną przestrzeń. Drugim powodem jest ciasna miejska zabudowa, która uniemożliwia budowanie rozległych budynków. W tamtym okresie upowszechniły się również takie materiały budowlane jak stal i beton. Pozwoliło to architektom na realizowanie ich wspaniałych i ambitnych projektów. Dziś drapacze chmur to standard w największych miastach świata. Początkowo do budowy konstrukcji szkieletowych gmachów bardzo wysokich budynków używano żeliwa, które było dość ciężkie. Zaczął pojawiać się więc żelbeton, jednak problemem okazało się wypełnianie betonem jego wąskich i pionowych form. Nie mógł on więc jeszcze do końca zastąpić stali. Innowacją konstrukcji oparty na żelbetonie były tzw. słupy uzwojone Armanda Considera. Znacznie ułatwiły one wznoszenie bardzo wysokich budynków. Również styl projektowanych wieżowców zaczynał mieć zupełnie nowe tendencje. Architekci starali się za wszelką cenę połączyć tradycyjne formy architektury z nowoczesną konstrukcją drapaczy chmur, co naprawdę nie jest łatwe. Konstrukcja wielkich budynków bardzo ogranicza możliwość upiększania ich elewacji. Przykładem właśnie takiego budynku, gdzie tradycja łączy się z nowoczesnością, jest Wainwright w Saint Louis, który powstał w 1890 roku. Takie łączenie stylów utrzymywało się dość długo. W 1922 roku ogłoszony został konkurs na projekt budynku redakcji pisma „Chicago Tribune”. Zwycięzcą został projekt architektoniczny Raymonda Hooda, który to nadał wieży budynku gotycki wygląd. Tendencja ta z biegiem czasu zaczęła jednak zamierać śmiercią naturalną.